Masz profil firmowy na Facebooku albo Instagramie. Ostatni post pojawił się trzy tygodnie temu, bo zawsze było coś pilniejszego. Za każdym razem obiecujesz sobie, że w weekend nadrobisz, a w weekend nie masz na to głowy.
W tym momencie wiele osób szuka kogoś, kto „poprowadzi social media”. I tutaj zaczyna się pierwszy kłopot: pod tym jednym hasłem mieszczą się zupełnie różne zadania, a firmy sprzedają je w bardzo różnych zakresach. Zanim cokolwiek zlecisz, warto wiedzieć, co dokładnie kupujesz.
„Prowadzenie” to w rzeczywistości kilka osobnych zadań
Gdy mówimy, że ktoś prowadzi profil, możemy mieć na myśli aż pięć różnych rzeczy:
- Wymyślenie tematu — o czym w ogóle napisać w tym tygodniu.
- Przygotowanie treści — tekst, grafika, krótkie nagranie albo rolka.
- Publikacja — ustawienie posta, godziny i opisu na profilu.
- Kontakt z odbiorcami — odpowiadanie na komentarze i wiadomości.
- Plan i ocena — decyzja, co publikować i czy to ma sens.
Każdą z nich można zlecić osobno albo wziąć na siebie. Najwięcej nieporozumień wynika z tego, że klient myśli o całej piątce, a wykonawca oferuje trzy pierwsze. Albo odwrotnie.
Dlaczego tak trudno to ocenić
Social media wyglądają na proste: kilka zdań i zdjęcie. Dopóki sam tego nie robisz regularnie, nie widzisz, ile jest wokół tego drobnych decyzji. Co pokazać? Czy to nie powtarza poprzedniego posta? Czy zdjęcie jest dość dobre? Jaki ma być opis? Czy to nie wyjdzie zbyt reklamowo?
Dochodzi do tego regularność. Pojedynczy post jest łatwy. Trudne jest to, żeby pojawiały się one miesiąc po miesiącu, także wtedy, gdy w firmie jest sezon i nikt nie ma czasu. Właśnie tę regularność najczęściej warto kupić.
Czego nie zlecisz w pełni — i dlaczego to normalne
Ktoś z zewnątrz nie wie, że w tym tygodniu przyszła nowa dostawa, że klient podziękował za realizację albo że w piątek masz wolny termin. Dobry wykonawca potrafi z tego zrobić post, ale musi najpierw o tym usłyszeć. Dlatego nawet przy pełnym zleceniu po Twojej stronie zostaje kilka rzeczy:
- informacje o tym, co dzieje się w firmie,
- zdjęcia i nagrania z Twojej codziennej pracy,
- akceptacja treści przed publikacją,
- decyzje wymagające wiedzy o Twoich klientach.
To nie jest wada współpracy. Treści o prawdziwej firmie są po prostu lepsze niż te, które mógłby napisać ktokolwiek o czymkolwiek.
Co możesz zrobić sam, żeby było łatwiej
Jeśli na razie nie planujesz zlecać, kilka rzeczy naprawdę ułatwia życie:
- Ustal rytm, który jesteś w stanie utrzymać. Dwa posty w miesiącu, które się pojawiają, są lepsze niż dziesięć w pierwszym tygodniu i cisza potem.
- Zbieraj materiały w ciągu tygodnia. Telefon pod ręką i dwa zdjęcia z pracy dziennie to więcej, niż myślisz.
- Zapisuj pytania klientów. Każde powtarzające się pytanie to gotowy temat.
- Wybierz jeden lub dwa kanały. Lepiej dobrze obsłużyć Facebooka i Instagram niż źle pięć platform.
Kiedy sam sobie poradzisz
Prowadzenie profilu samodzielnie ma sens, gdy lubisz to robić, masz stały kawałek czasu w tygodniu i Twoja branża dobrze reaguje na codzienne, nieformalne treści. Wtedy zlecanie może być zbędne, a ewentualna pomoc ogranicza się do szablonów albo szkolenia.
Kiedy warto zlecić
Zlecenie zaczyna mieć sens, gdy brak regularności wynika nie z braku pomysłu, ale z braku czasu. Szczególnie jeśli:
- profil milczy przez kilka tygodni, mimo że się starasz,
- tworzenie postów zajmuje Ci więcej czasu, niż byłbyś w stanie uczciwie wycenić,
- chcesz, żeby treści wyglądały spójnie,
- wolisz akceptować gotowy materiał niż tworzyć go od zera.
Przed podpisaniem czegokolwiek zadaj wykonawcy konkretne pytania: ile treści dostajesz miesięcznie, co dokładnie się w to liczy (czy rolka jest dodatkowa?), kto publikuje, kto odpowiada na komentarze, czy ktoś przyjeżdża nagrywać i czy reklamy są w cenie. Odpowiedzi „to zależy” przy tej liście zwykle oznaczają, że czegoś w ofercie nie ma.
Jak może pomóc Boroń Market
BoSocial to regularne prowadzenie Facebooka i Instagrama. Co miesiąc przygotowujemy treści, piszemy teksty, robimy grafiki albo materiały wideo w zakresie wariantu, dostosowujemy je do obu kanałów, przekazujemy Ci do akceptacji i publikujemy zaakceptowane posty. Na koniec miesiąca dostajesz raport.
Warianty różnią się liczbą treści:
- Starter — 4 publikacje miesięcznie, z czego maksymalnie jedna może być rolką wideo,
- Growth — 8 publikacji miesięcznie, maksymalnie 2 rolki wideo i konsultacja do 30 minut miesięcznie,
- Scale — 12 publikacji miesięcznie, maksymalnie 4 rolki wideo, maksymalnie 2 karuzele i konsultacja do 60 minut.
Jedna publikacja liczy się raz, nawet jeśli trafia i na Facebooka, i na Instagram. Rolka wideo wchodzi w limit, nie jest dodatkowa.
Trzeba też powiedzieć uczciwie, czego BoSocial nie obejmuje: nie odpowiadamy na komentarze i wiadomości, nie nagrywamy u klienta i nie prowadzimy reklam Meta Ads. Do rolek wykorzystujemy materiały, które nam przekażesz. Profesjonalne nagrania możesz zamówić osobno w Foto & Video. Usługę opłacasz z góry za wybrany okres i nie odnawia się automatycznie.
Jeśli potrzebujesz tylko gotowych materiałów, a publikować chcesz sam, sprawdź pakiety postów z grafikami. To jednorazowy pakiet, w którym przygotowujemy temat, tekst i grafikę, a Ty wrzucasz je na profile.
Zobacz, jak działa BoSocial — albo od razu sprawdź zakres BoSocial Starter. Ogólniej o tym, co warto powierzyć zespołowi, a co zrobić samemu, piszemy w tekście Wsparcie marketingowe dla firmy. A jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda cała obecność firmy w jednym miejscu, przeczytaj artykuł Firma online jest wszędzie, ale nikt nad tym nie panuje.
Najczęstsze pytania
Czy muszę dostarczać zdjęcia i nagrania?
Nie musisz, ale to bardzo pomaga. Zdjęcia i materiały z Twojej codziennej pracy sprawiają, że profil pokazuje prawdziwą firmę. Tam, gdzie temat na to pozwala, możemy też korzystać z odpowiednich materiałów, które da się legalnie wykorzystać.
Co, jeśli post mi się nie podoba?
W BoSocial przekazujemy publikacje do akceptacji, zanim cokolwiek trafi na profil. Uwagi zgłaszasz zbiorczo, w jednej turze korekt. Dlatego warto od początku powiedzieć, jaki ton chcesz utrzymać i czego na profilu nie chcesz widzieć.
Czy mogę zacząć od niewielkiego zakresu?
Tak. Najmniejszy wariant, Starter, jest dla firm, które chcą być regularnie obecne, ale nie potrzebują dużej częstotliwości. Okres współpracy wybierasz sam i opłacasz go z góry, a usługa nie odnawia się automatycznie.
Kto powinien odpowiadać na komentarze?
Najlepiej osoba, która zna firmę i może szybko odpowiedzieć na konkretne pytanie klienta. W naszym pakiecie tego nie robimy, więc zaplanuj, kto zajmie się tym po Twojej stronie, nawet jeśli treści przygotowuje ktoś inny.
Podsumowanie
Zanim zdecydujesz, zadaj sobie trzy pytania: czego mi brakuje — pomysłów, czasu czy konsekwencji? Które z pięciu zadań chcę oddać, a które zostawić sobie? I czy ktoś, kto mi to oferuje, potrafi powiedzieć wprost, co jest w pakiecie, a co nie?
Jeśli odpowiedzi są jasne, wybór staje się dużo prostszy.


